Koncepcja leczenia

Szanowni Państwo

Jestem lekarzem, specjalistą psychiatrii i certyfikowanym psychoterapeutą.

Uważam, że każda osoba wykonująca zawód medyczny wypracowuje sobie, w miarę narastania doświadczenia zawodowego, swoją, indywidualizowaną koncepcję pracy klinicznej. Oczywiście, zawsze odwołuje się ona do obowiązujących standardów medycznych i wzorców postępowania klinicznego, ale jest też jednak wyrazem indywidualnej ścieżki zawodowej i pozazawodowej lekarza.

Pracuję jako lekarz psychiatra od przyszło 20 lat, początkowo w lecznictwie szpitalnym a od kilkunastu lat głównie ambulatoryjnie. Zdobyłem dodatkowe wykształcenie psychoterapeutyczne, gdyż miałem jednoznaczne przekonanie, że wzbogaci to mój warsztat – diagnostyczny i terapeutyczny. Pracowałem i pracuję w różnych jednostkach służby zdrowia – indywidualnej praktyce lekarskiej, specjalistycznych poradniach psychiatrycznych, szpitalach psychiatrycznych, ośrodkach interwencji kryzysowej i ośrodkach leczenia uzależnień. Jestem / byłem w nich lekarzem psychiatrą, psychoterapeutą, superwizorem, konsultantem medycznym i osobą zarządzającą zespołami medycznym.

Działam też w licznych organizacjach zawodowych i naukowych. Od kilku lat jestem jednym z organizatorów i czynnych uczestników spotkań seminaryjno-szkoleniowych i Konferencji Psychoterapeutycznych odbywających się pod egidą Dolnośląskiego Stowarzyszenia Psychoterapeutów. Uważam bowiem, że w zawodzie lekarza i psychoterapeuty absolutnie niezbędnym jest ciągłe poznawanie i reflektowanie nowej wiedzy naukowej i klinicznej poprzez uczestnictwo w różnorodnych aktywnościach swojego środowiska zawodowego.

W mojej ocenie proces szkolenia i nauki w zawodzie lekarza i psychoterapeuty nie kończy się nigdy a obowiązkiem każdego z nas jest ciągłe zdobywanie nowej wiedzy i poszerzanie kompetencji terapeutycznych.

Uważam, że lekarz psychiatra nie powinien ograniczać swojej refleksji klinicznej li tylko do zgłaszanych przez pacjenta objawów chorobowych. Zaburzenia psychiczne, w mojej ocenie mają złożoną i głęboką etiologię, która powinna skłaniać nas lekarzy do dostrzeżenia wielowymiarowości zgłaszanych przez chorych skarg. Pozwala to również na wybór bardziej efektywnych metod leczenia i terapii, to zaś zwiększa szanse na długoterminową poprawę samopoczucia i jakości funkcjonowania naszych pacjentów.

Alternatywą, jest tak zwane „szybkie leczenie” skoncentrowane na usunięciu objawów, bez zwrócenia uwagi na ich etiologię. Skutkiem takiej postawy klinicznej może być trwała medykalizacja problemów psychicznych, paradoksalnie skutkująca przedłużaniem się procesu terapii i postępującym pogorszeniem funkcjonowania społecznego pacjentów.

Moja zainteresowania zawodowe – psychiatria psychodynamiczna, psychologia procesów nieświadomych, neurobiologia emocji łączą się pozamedycznymi obszarami mojej aktywności.

Od wielu lat podróżując, eksplorując i czytając reflektuję rolę kulturowych determinantów warunkujących różnorodność ludzkich zachowań i zwyczajów. Fascynuję mnie ludzka umiejętność zaspakajania różnorakich potrzeb i organizacji indywidualnych doświadczeń poprzez tworzenie i używanie złożonych porządków symbolicznych.

Człowiek jest istotą społeczną obdarzoną pamięcią – nie da się więc go zrozumieć w oderwaniu od jego relacji społeczno-kulturowych i doświadczeń, które go ukształtowały. Wydaje mi się to równie istotną wiedzą jak znajomość fizjologii człowieka i biologicznych determinantów mogących być przyczyną zaburzeń psychicznych.

Mam nadzieję, że takie zintegrowane podejście kliniczne pozwala mi to skuteczniej dostrzegać dynamikę problemów emocjonalnych moich pacjentów i efektywniej ich leczyć.

 

Marek Tomaszewski